Pomysł na zmianę – wirtualna asysta

Pomysł na zmianę – to jedno z najczęściej wyszukiwanych ostatnio haseł w wyszukiwarkach. Wiele osób, dotkniętych redukcjami etatów, czy prowadzących biznesy w branżach kryzysowych, szuka podpowiedzi jak zrealizować zmianę u siebie.

To, co warto wziąć pod uwagę i co stało się już faktem, to biznes prowadzony online. To nie jest już kwestia, czy to pomysł na przyszłość. To jest nasza nowa rzeczywistość i ciekawym rozwiązaniem może być wykorzystanie swoich umiejętności i doświadczenia, właśnie w online.

Pomysł, który zasługuje na szczególną uwagę to rozwój w obszarze wirtualnej asysty dla biznesu. Szczególnie w czasach pracy zdalnej będzie ona zyskiwać na znaczeniu.

Zagłębiając się w temat  pracy zdalnej, szukałam informacji na temat samego zawodu, pożądanych przez zleceniodawców umiejętności i cech charakteru.  A następnie siadłam i zrobiłam biznesplan. Nie jakiś mocno rozbudowany, ale taki, który dał mi jasny obraz tego, od czego powinnam zacząć i jakie kroki podjąć, by pracować jako wirtualna asystentka.

ZRÓB PLAN DZIAŁANIA

Jeśli myślisz o tym, by spróbować swoich sił jako wirtualna asystentka, musisz zrobić plan działania. Mój pierwszy plan obejmował dosłownie kilka punktów. Na liście znalazły się między innymi:

#1 Research, czyli wszystko to, co ma związek z zawodem WA.

Czym się zajmuje wirtualna asystentka? Ile ma pracy na co dzień? Jakie są szanse na rynku? Skąd wziąć zlecenia? I najważniejsze – jak zacząć?

#2 Analiza konkurencji

Kiedy już wiedziałam, że chcę spróbować, zaczęłam od analizy profili osób działających już w tym zawodzie. Co oferują swoim klientom? Jakie zadania wykonują? Jakie z tych zadań ja umiem i mogę wykonywać?

#3 Stworzenie listy umiejętności

Kolejnym krokiem jest stworzenie listy umiejętności własnych, czyli wszystkiego tego, co możesz zaoferować klientom. I naprawdę polecam solidnie zweryfikować swoje umiejętności. Bo jeśli już raz zadeklarujesz się, że coś umiesz – to nie ma bata, musisz to zrobić. Nie jest niczym złym przyznać się do swojej niewiedzy. W końcu nie ma chyba na świecie osoby, która potrafiłaby wszystko. Jeśli jednak w tym punkcie naciągniesz rzeczywistość, a klient zorientuje się, że tak naprawdę niewiele wiesz – nie wróżę przyszłości w zawodzie.

Jeśli chcesz pracować jako wirtualna asystentka, musisz być przede wszystkim uczciwa wobec siebie. Podejść z pokorą do własnych umiejętności. W tym przypadku ułańska fantazja niestety może spowodować jedynie upadek z wysokiego konia ;).

#4 Lista rzeczy | tematów, które musisz nadrobić.

To również jest bardzo ważny punkt. Być może nie wiesz wszystkiego (na pewno nie wiesz 😉 ), ale to wcale nie znaczy, że nie dasz rady się tego nauczyć. Jednymi z głównych cech wszystkich wirtualnych asystentek, jakie znam, są otwarty umysł oraz chęć i nieustępliwość w zdobywaniu nowej wiedzy.

Zasada jest prosta. Jeśli czegoś nie wiesz – mówisz o tym. A następnie szukasz odpowiedzi. Jeśli nie możesz jej znaleźć, pytasz tych, którzy mają większe doświadczenie.

Praca wirtualnej asystentki wiąże się z nieustannym dokształcaniem się. Musisz być nastawiona na rozwój i czerpać z tego satysfakcję. W tym miejscu mogę Ci podpowiedzieć, że bardzo przydatna jest przynależność do wielu grup tematycznych na Facebooku. Nie tylko dostaje się praktycznie gotową wiedzę, ale również cały ogrom wsparcia.

#5 Specjalizacja

Na początku możesz nie wiedzieć, co tak naprawdę jest Twoją specjalizacją. Jakie zadania sprawiają Ci większą radość, które wykonujesz chętniej. Ja bardzo długo nie wiedziałam, dlatego też na mojej stronie www i na fanpage znajdziesz naprawdę szeroki wachlarz umiejętności. I nie jest to ściema ;).

Ponad 10 lat pracy w zawodzie (co prawda na etacie, ale zawsze) sprawiło, że moje doświadczenie w pracach asystenckich i lista umiejętności jest spora. Co wcale nie znaczy, że wszystkie je uwielbiam. To tak jak z prowadzeniem domu – umiesz sprzątać, umiesz wkręcić kołek, ale niekoniecznie musisz chcieć to robić na co dzień.

Mi osobiście określenie „specjalizacji” zajęło dobre pół roku. Mniej więcej w tym czasie zdążyłam się zorientować, że są zadania, które wykonuję mechanicznie, a są i takie, którym poświęcam się naprawdę z przyjemnością. I co więcej – jestem gotowa zaryzykować swój wolny czas, by pogłębiać te umiejętności. Mój mąż nazywa to pracoholizmem ;). Ale nic nie poradzę na to, że nawet książki branżowe są dla mnie rozrywką.

Jeżeli interesuje Cię pomysł pracy jako wirtualna asysta, przeczytaj moje teksty Jak zostać wirtualną asystentką i Kim jest WA. 

Mam na imię Karolina i jestem mentorką, trenerką WA oraz Wirtualną Project Managerką. A o tym, co robię i jak pomagam wirtualnym asystentkom przeczytasz na mojej stronie.