Jawne płace w ogłoszeniach

Jawne płace w ogłoszeniach rekrutacyjnych wróciły właśnie do dyskusji w parlamencie. A ja zastanawiam się, czy w polskiej rzeczywistości to się sprawdzi? W rzeczywistości, gdzie zarobki ciągle są tematem tabu, a wielu specjalistów podczas rozmów kwalifikacyjnych najbardziej stresuje się pytaniem o oczekiwania finansowe.

W raporcie Hays “(Nie)jawne oferowane wynagrodzenie” znaleźć można informację, że aż 76% pytanych jest przekonanych, że pracodawca powinien mieć obowiązek podania wynagrodzenia. Jednocześnie aż 80% osób odpowiedziało, że ich firma tego nie robi. Swoiste rozdwojenie jaźni jakże typowe dla polskiego rynku pracy.

Jeszcze jedna liczba z tego badania, która pokazuje, że chcemy tej informacji w ogłoszeniach.

Jak więc według ustawodawcy ma to wyglądać w Polsce roku 2020? Tak już tego, ponieważ są plany żeby nowe prawo obowiązywało od lipca. Okazuje się, że w ustawie mają znaleźć się zapisy o obowiązku podawania w ogłoszeniach kwoty wynagrodzenia brutto.

Typowo dla prawa, oczywiście za nie wywiązywanie się z tego obowiązku grozić będzie kara w postaci grzywny. Co ciekawe za zawyżanie stawek również będzie można zostać ukaranym. Jeśli zaś w ogłoszeniu pojawią się widełki, ma to być zaproszenie do negocjacji stawki.

Z ciekawością przyglądam się tym propozycjom i dyskusjom o jawności wynagrodzeń. Zawsze mam wtedy w pamięci opowieści koleżanki mieszkającej w Szwecji, gdzie informacja o tym, ile zarabia sąsiad nie dość, że nie wywołuje niezdrowych emocji, to jeszcze jest dostępna w internecie.

Zapraszam Cię do dyskusji. Czy z Twojego punktu widzenia stawki wynagrodzenia na danym stanowisku powinny być jawne i podawane w ogłoszeniach o pracę?